Żywisław - zwykły człowiek, zwykłe życie

Temat: czeresnia, grusza , śliwa, jabłoń do małego ogródka
Do czereśni stasuje się najczęście podkładki skarlające o nazwach PHL-A i Gisela-5
to musi być zaznaczone na etykiecie drzewka.

Tu masz link do opisu większości odmian uprawianych. Nazwa Prunus avium to czereśnia

Prunus persica to brzoskwinia lub nektaryna

Pyrus pyrifolia to grusza japońska


http://www.zszp.pl/index....W%C4%84SIKOWSKI kliknij na plus obok owocowych i otworzy ci się lista potem na nazwę i będziesz miała dokładny opis danej odmiany.

Co do jabłoni to kupuj na podkłądce M-9 jest to najpopularniejsza podkładka skarlająca i to również musi być ozbaczone na etykiecie.

Nie podaję ci odmian bo i tak kupisz co dostaniesz w centrum ogrodniczym. Radzę ci iść tam dwa razy. Pierwszy po to by odpisać sobie nazwy odmian jakie mają i sprawdzić potem w necie czy ci pasują. Drugi raz pójdziesz po zakup lub nie.
Źródło: floraforum.net/viewtopic.php?t=3583



Temat: odmiany drzew owocowych
Odkopałam - nadaję :wink:

Drzewa szczepione na podkładkach karłowych wchodzą szybko w okres owocowania, rosną powoli, dorastają do 2,5-3m wys. ........jabłonie i grusze szczepione na podkł. skarlających można posadzić w rozstawie 1-1,5m między drzewami. natomiast jabłonie szczepione na podkł. półkarłowych (M26, P60) będą wymagały od 1,5 do 2,5 m
Grusze na gruszy kaukaskiej 2 - 2,5 m
Sliwy na słabszej podkładce Węgierce Wangenheima - 1,5 - 2m, a na podkł. ałycza 2 - 3m
Czereśnie karłowe 2 - 2,5 m, natomiast na silniejszych podkładkach 2,5 - 3,5 m
Karłowe wiśnie, brzoskwinie i morele - 2-3 m
orzech włoski 4 - 5m

Tak to wygląda....

Aha, Myslę, że to są odległości dla drzewek prowadzonych w koronach z przewodnikiem. Bo np. brzoskwinia bez przewodnika (na tej prezentacji jest) zajmuje jednak dużo więcej miejsca. No i nie ma nic o odległościach między rzędami, chociaz dla mnie to nieistotne, bo jak już pisałam, ja sadzę w 1 rzędzie tylko. Także sądzę, że taki Rivan to będzie potrzebował mniej miejsca.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=107139


Temat: MIREK - PYTANIA - OGRODNICZE POGOTOWIE
Dzień Dobry Mirku!

mam pytanie o zapylacza dla czereśni RIVAN- rośnie u mnie taka i jest na podkładce skarlającej- czy tylko tym zapylaczem jest BURLAT? w sensie takim, że jak kupię burlata, to zapyli rivan i odwrotnie
(dobrze by było, żeby była to czereśnia dla małych ogrodów)

i chciałabym zasadzić tylko jedną brzoskwinię- deserową,o raczej karłowej koronie taką coby późno kwitła- mieszkam w dolinie rzecznej i w sąsiedztwie lasu (Górny Śląsk)- chłodnawo...- poradź proszę jaką, bo czym więcej czytam, tym mniej wiem...

pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=52966


Temat: Ile miejsca na drzewa owocowe?
Renkloda Ulena to śliwa, duża, zielona i cholernie smaczna Ze starych odmian grusz musisz sadzić odporne na parcha (podobnie jabłonie), a więc Konferencja (Klapsa),Lipcówka Kolorowa, Dobra Szara i Komisówka.Odmian jabłoni odpornych jest więcej. Ostrzegam wszystkich sadowników- Albo odmiany odporne, albo Kalendarz Ochrony Sadów na osobnej stronie dla każdego drzewka ! O ile można zjeść kilo czereśni z robaczkiem w każdej (oczywiście nie wiedząc, sprawdzone empirycznie :D ) to parch załatwi całe owocowanie. Pamietajmy też , że stare odmiany owocują na ogół przemiennie, tj. co drugi rok, ten typ tak ma. A więźba- stara odmiana nie musi urosnąć wielka, zwłaszcza zaszczepiona na podkładce lub wstawce skarlającej, no i prowadzona w formie niskopiennej- wystarczy 3x3, 3x4, 4x4. Jesli gleba licha, to na najgorszym wiśnie i śliwy, największe wymagania ma grusza.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=52103


Temat: Ile miejsca na drzewa owocowe?

Renkloda Ulena to śliwa, duża, zielona i cholernie smaczna Ze starych odmian grusz musisz sadzić odporne na parcha (podobnie jabłonie), a więc Konferencja (Klapsa),Lipcówka Kolorowa, Dobra Szara i Komisówka.Odmian jabłoni odpornych jest więcej. Ostrzegam wszystkich sadowników- Albo odmiany odporne, albo Kalendarz Ochrony Sadów na osobnej stronie dla każdego drzewka ! O ile można zjeść kilo czereśni z robaczkiem w każdej (oczywiście nie wiedząc, sprawdzone empirycznie :D ) to parch załatwi całe owocowanie. Pamietajmy też , że stare odmiany owocują na ogół przemiennie, tj. co drugi rok, ten typ tak ma. A więźba- stara odmiana nie musi urosnąć wielka, zwłaszcza zaszczepiona na podkładce lub wstawce skarlającej, no i prowadzona w formie niskopiennej- wystarczy 3x3, 3x4, 4x4. Jesli gleba licha, to na najgorszym wiśnie i śliwy, największe wymagania ma grusza.
Mirku, dzięki za odpowiedź. Ja właśnie przy wyborze odmian kieruje sie odpornoscią, bo nie chcę pryskać. Jak juz wybieram odmiany stare, to właśnie nie na podkładkach skarlających tylko na tradycyjnych, tylko wtedy drzewa maja szanse byc najbardziej odporne (chociaz wiem, że nie wszystkie stare odmiany sa odporne). I tak na przykład czereśnia bladoróżowa jest nie tylko odporna na robaki (bo ma owoce zanim te motylki zaatakują), to jeszcze na choroby i na mróz (bardzo odporna).
Konferencja to chyba nie jest Klapsa. Zwracam uwage na parcha, mniej na maczniaka, bo wtedy można wyciać kawałek.

Ile miejsca potrzebuje duże drzewo na tradycyjnej podkładce?
Pozdrawiam

Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=52103


Temat: Komentarze do zapiskow dominikims
To i ja na leniucha (bo nie chce mi się szukać gdzie indziej) zapytam, choć pytanie wyda Ci się zapewne banalne i kompromitujące mnie (moją niewiedzę): do jakich rozmiarów dorasta taka czereśnia na podkładce zwykłej a do jakich na skarlającej? I czy to jakoś wpływa na ich owocowanie? I jak z ich korzeniami (o ten kolektor mi chodzi)? I najlepiej o zdjęcia proszę.
Tak, jestem leniwa i zupełnie nieuświadomiona - przyznaję się bez bicia!
Mam ten sam problem z owocami - ile by ich nie było, to znikną. A czereśnie, śliwki, wiśnie są nieprzyzwoicie drogie, więc pozostaje tylko wyczarowanie sadu.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=61895


Temat: Od kwietnia do ... zimy (a może jesieni?)
PATYKI
Jakoś nie mam natchnienia, więc szczegóły będą później. Teraz z kronikarskiego obowiązku odnotuję tylko, że pojawiły się patyki powtykane w ziemię tu i ówdzie.
Najpierw dwa orzechy włoskie - poszukiwany Leopold i Resovia (strasznie łakomi na orzechy jesteśmy). Ten pierwszy to prezent.
Potem wiśnia Łutówka, dwie renklody (Ulena i Brzoskwiniowa), dwie czereśnie (Burłat i .. zapomniałam, ale sprawdzę) z czego jedna duża a jedna na podkładce skarlającej (Bladoróżowej chyba nie da się tu kupić), brzoskwinia Inka, dwie porzeczki czerwone, dwie białe, po jednym agreście czerwonym i białym (Triumfy oba), dwie jeżyny bezkolcowe (Orkan) i to chyba na razie tyle. Jeszcze będzie Szklanka, ale to później, bo na razie nie było.
Poza tym mamy maliny (czekają na skopanie kawałka ziemi im przeznaczonego), orzechy laskowe (dwa już są na swoich miejscach, dla pozostałych wiosną ogrodzimy jeszcze kawałek naszego "pola", bo się już nie zmieszczą), jedną jeżynę bezkolcową nieznanej nam odmiany, ale na pewno "rasową" bo od ogrodnika-pasjonata otrzymaną i kilka sadzonek winogron-niespodzianek, którym musimy wreszcie znaleźć miejsce.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=55593


Temat: Jak to zrobić ??
Niestety w ten sposób nic nie osiągniesz.

Kup drzewka czereśni na podkładce skarlającej i niskopienną jabłonkę i w następnym roku trzeba szczepić. To nie takie trudne. Jak nie zdobędziesz się na odwagę to może przez ten czas znajdziesz kogoś kto to zrobi.
Źródło: floraforum.net/viewtopic.php?t=2289


Temat: Podpowiedzi w zagospodarowaniu działk i- sad ogród V i VI kl
Nie kupowałabym drzewek przez allegro - no chyba że od szkółkarza. Od sprzedawców z allegro raczej nie uzyskasz sensownych odpowiedzi odnośnie wymagań i pielęgnacji materiału który sprzedają ;-) 8)

Musisz poszukać w swojej okolicy szkółki drzewek owocowych

Z tego co pamiętam dobór odmian wzajemnie sie zapylających podałam w postach do których link dałam Ci powyżej.

Na Twoją glebę radziłabym Ci kupić:
- jabłonie szczepione na 'Antonówce' albo na MM106 (daje półkarłowe drzewa); tu jest sensowny wybór odmian, z letnich 'Inflancka' (tzw. papierowka), 'James Grieve' (dobry zapylacz) i 'Katja', do tego 'Idared', 'Gloster' i 'Golden Delicious' + 1 sztuka 'Koksy Pomarańczowej' - i wszystko sie pięknie zapyla, a jabłuszka masz od połowy lipca do marca-kwietnia :)
- wiśnię szczepioną na antypce, (odmiana 'Łutówka' sama się zapyla, ale na ałyczy rośnie akurat niedobrze - ją można kupić zaszczepiona na podkładce F12/1 która byłaby w miarę odpowiednia)
- morelę - gdyby była dostępna to na moreli zwyczajnej (ale wówczas stanowisko osłonięte).
- porzeczki - zwłaszcza czerwona ('Jonkheer van Tets' i 'Rosetta' - jedna wczesna, druga późna)
- agrest też da radę

Grusze, śliwy i czeresnie będą problematyczne - no chyba, że wykopiesz doły, dasz dobrą glebę i jeszcze bbędziesz z wężem do podlewania biegać :) Jeśli tak, to też podkładki silnie rosnące (żadne skarlające wynalazki) grusza na gruszy kaukaskiej, czereśnia na czereśni ptasiej, śliwa na ałyczy.


Leszczyna lubi gleby ciepłe, przewiewne, próchniczne, średnio zwięzłe z domieszką gliny - preferuje czarne ziemie i mady. Na słabych plonuje kiepsko. Musi mieć stosunkowo dużo wilgoci (co nie oznacza zalewania wodą) i nasłonecznione stanowisko.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=153445


Temat: Komentarze do zapiskow dominikims
Bea - powodzenia z wylewkami!

Swierczu - wiedza z forum i ogólnego życiowego doświadczenia :wink: 8) W ogóle to taka pochwała z twoich ust to najcenniejszy komplement :D Dzięki!

Z czereśniami... hmmmm wiesz, ja tak naprawdę nie wiem jakie są dobre, zresztą czereśnie z reguły są smaczne. Ja na pewno wybrałabym taką jak najwcześniej owocującą - bo wtedy nie trzeba martwić się o robale. Późniejsze czereśnie to wieczna walka z tymi robakami, chyba że komuś nie przeszkadzają robaczywe czereśnie :roll: Niby sa sposoby (pryskanie jest często nieskuteczne, bo trzeba bardzo precyzyjnie wstrzelić się w wylot tych much) - np. przekopuje się ziemię dookoła drzewa, albo nakrywa folią (wtedy muchy nie mają jak wyjść spod niej).
Ale najbezpieczniej jest mieć wczesną czereśnię.

Wczesna to np. Rivan i Burlat - i jak będziesz miał te dwie odmiany to będa się wzajemnie zapylać. Obie wczesne (Burlat troszkę późniejszy - co jest dobre o tyle, że najpierw objadasz jedno drzwo, a potem drugie :wink: ). Aha - patrz na podkładkę - na czereśni ptasiej drzewa rosną duże (to tradycyjna podkładka), później owocują, za to sa bardziej odporne, no i owoców więcej. Na skarlającej owoce są wcześniej i łatwiej je zebrać, ale drzewa są bardziej wrażliwe.
Moja czereśnia, którą zamówiłam w Skierniewicach jest debeściakiem - podobno jest pyszna (mam starą książkę z odmianami), najbardziej odporna na mróz (całkiowicie), odporna na choroby i bardzo plenna (podobno do 300 kg z drzewa :o ), więc wystarczy i dla nas i dla ptaków :wink: Tylko normalnie nie jest dostępna, bo nie kupują jej sadownicy - nie nadaje się do transportu, owoce się odgniatają. Nam to akurat nie przeszkadza, bo nigdzie nie będziemy ich wozić. Tylko jeść, jeść, jeść .... 8) :oops:
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=61895


Temat: Drzewa owocowe - jakie najlepsze gatunki ?
.
Górka jest otoczona drzewami,a z dwóch krawędzi to nawet las, tak wiec jest praktycznie bezwietrznie,a słonecznie, klasa ziemi III i IV i, na wierzchu piasek pod spodem glina i próchno po wykarczowanym lesie.Mieszkam w Gołdapi, woj. warm-maz.

Czyli z jedenej strony na działce jest stosunkowo zacisznie, z drugiej - polski "biegun zimna"..

Zakupiłam sobie na próbę po jednym drzewku :Grusze konferencję, jedną jabłoń Koksa Pomarańczowa,wiśnię Kelleris oraz czereśnie nie pamiętam nazwy, ale niskopienna żółta z rumieńcem ma byc podobno słodka i odporna na pekanie owoców, późna.

Ogólnie jabłonie są wśród drzew owocowych najbardziej wytrzymale na mróz, ale akurat Koksa należy do odmian o niskiej mrozoodporności. Wytrzymuje tylko -25'C, podczas gdy taka 'Antonówka' na przykład aż -40'C. Na północno-wschodnich rubieżach najlepiej sprawdzą się następujące odmiany jabłoni - 'Lobo', 'Cortland', 'Spartan', 'Witos', Delikates'. Unikaj natomiast tych odmian - 'Gala', 'Ligol', 'Szampion' 'Elstar', 'Mutsu', 'Pinova' 'Early Geneva'

Wiśnie dadzą sobie radę - Kelleris jest ok, możesz dodać jeszcze 'Pandy 103'' i 'Łutówkę'.

Czereśnie - sa dużo bardziej wrażliwe na mróz niż wiśnie, zwłaszcza te szczepione na podkładkach skarlających - dużo lepiej poradzą sobie te zaszczepione na czereśni ptasiej. Przy okazji - to, czy drzewo będzie wysokopienne czy niskopienne zależy tylko od tego w jaki sposób będziesz je prowadzić. Natomiast cechą genetyczną (odmiany lub podkładki) jest silny bądź słaby wzrost. Odmiany czereśni stosunkowo mrozoodporne to 'Regina' 'Rivan ' i 'Sam'


Ze śliw polecałabym Ci 'Cacanską Najbolję' i 'Opal', oczywiście mirabelkę też.

wymyśliłam sobie morele i brzoskwinie( jestem ciekawa czy da rady na tym terenie).

Na Twoim miejscu odpuściłabym sobie morele i brzoskwinie. To są drzewa potrzebujące nie tylko ciepła ale i długiego, ok. 220 dniowego okresu wegetacji (w Twoim rejonie jest to ok. 200 dni - brakuje 20!). Bedą z nimi tylko problemy - będą zrzucać kwiaty, chorować, przemarzać i po paru latach zamierać. Szkoda je tak męczyć... Jeśli koniecznie chcesz brzoskwinię lub morelę to rozepnij ją na południowej ścianie domu - tam ma największe szanse.

Jaka pielęgnacja mnie czeka i jakie gatunki tu dosadzić.


Jeśli marzy Ci się większy sad - na całych tych 60 arach - to proponuję następujący plan działań:

1. Koniecznie kup sobie książki - podręczniki traktujące o zakładaniu i prowadzeniu sadów przydomowych. Musisz wiedzieć co robisz i na co się porywasz :)

2. Zrób listę pożądanych gatunków i odmian wraz z opisami podkładek na których będą szczepione

3. Zrób porządny plan - zaprojektuj odległości w sadzie w zależności od gatunku i podkładki na jakiej dana odmiana będzie szczepiona, zaprojektuj ilość drzew, zrób badania działki. Przydałoby sie określić zasobność gleby - jak pobrać próbkę dowiesz się w najbliższej stacji chemiczno-rolniczej ( http://www.oschr.olsztyn.pl/ ) tam też przeprowadzą analizę gleby, w oparciu o wyniki której odpowiednio przygotujesz glebę przed sadzeniem drzew. Oczywiście możesz również zlecić przygotowanie odpowiedniego projektu. Oszczędzisz sporo czasu no i wszystko będzie dobrane tak, jak trzeba.

4. W zależności od potrzeb będziesz musiała zakupić odpowiedni sprzęt do cięcia i opryskiwania roślin. Może pokusisz się o zgłębienie tematu ekologicznego prowadzenia sadu?

5. Pielęgnacja sadu to ciągłe chodzenie koło niego :) Drzewa trzeba lustrować (oglądać czy nie przyplątały się szkodniki lub choroby), ciąć (b. ważne!) nawozić, przerzedzać zawiązki. Musisz mieć przynajmniej jedną książkę na ten temat albo spędzić sporo godzin w sieci szukając informacji.
Jeśli zlecisz przygotowanie projektu to upewnij się, że te informacje będą w nim zawarte.

Teściowa mnie namawia jeszcze na borówkę amerykańską, a ona tez podobno potrzebuje specjalnych zabiegów zarówno przed posadzeniem jak i po.

Uważam że jak najbardziej powinnaś uzupełnić swój sad o krzewy owocowe i zrobić jagodnik. Borówka potrzebuje specjalnych zabiegów w równym stopniu jak wszystkie drzewa i krzewy owocowe, tylko trochę innych ;) Przede wszystkim potrzebuje specyficznego rodzaju gleby (kwasnej, próchnicznej) i jeśli takiej nie posiadasz musisz pod każda sztukę kopać dół i uzupełniąc ziemią do roslin wrzosowatych, a w kolejnych latach nawozić kwaśnymi nawozami by utrzymać odczyn w granicach pH 4-4,5. Poza tym posadź agrest i porzeczki - agrest biały i czerwony, porzeczki czerwone, białe i czarne - niech będzie kolorowo, a poza tym jakie superowe przetwory można z nich robić! :)

Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=130963


Temat: Drzewa owocowe - jakie najlepsze gatunki ?
No to jadę z tym pogotowiem - na niebiesko ;-)


witam.
droga Mymyk zasypię cię pytaniami ale mam nadzieję, że mi wybaczysz ;)
błagam o odp. bo muszę szybko zakupić drzewka (żona ciosa kołki na głowie).

wybaczę ;-)

a pytań jest kilka więc je ponumeruję. wiem, że idę na łatwiznę ale poczytałem tu trochę i im więcej wiem... tym mniej wiem. a czasu mało.
mieszkam w okolicach olkusza. Nie ma problemu z metalami ciężkimi w glebie? Robiłeś może próby? Z tego, co się orientuję te okolice mają skażoną glebę i spożywanie owoców/warzyw które na niej wyrosły to może być taki średni pomysł... IV kalsa gleby, wysoki poziom wód, wiosną po sadzie chodzę w kaloszach (nieciekawie, bo starzy ludzie powiadają że tu rosną tylko wiśnie)

1) jak zrozumiałem z tematu na taką glebę zalecane są drzewka na podkładkach półkarłowatych (czy tak)? najlepsze półkarłowe.

2) zamierzam zakupić 2 jabłonie: koksa pom. + katja, a mam już oliwkę zółtą. (czy cokolwiek z nich wyrośnie na moich ugorach?) jabłonie powinny dać sobie radę Koksie i oliwce przydałoby się przerzedzać zawiązki

3) czereśnie: butnera czerwona + hedelfińska (będzie dobrze?) czereśnie są kapryśne. Lubią gleby przewiewne, próchniczne, niezbyt wysoki poziom wód. Szczepione na czereśni ptasiej może dadzą radę, bo te na skarlających będa mieć problem z jakością gleby. Hedelfińską zapyla Buttnera, ale Buttnera nie jest zapylana przez Heldelfińską - takie to już są kapryśne ;-) jeśli tylko masz miejsce dodaj jeszcze odmianę 'Van' i wtedy już wszystkie trzy sie pięknie będa zapylały.

4) brzoskwinia: iskra + redhaven (pokochają się? a może co innego na nasz klimat?) Obie są samopylne więc jeśli o to chodzi to ok. Klimat... Hm.. najgorsze dla brzoskwini sa wiosenne przymrozki bo potrafią nieźle uszkodzić kwiaty i plonu nie ma.. No i u nas jest to raczej drzewo krótkowieczne, dużo choruje (uszkodzenia mrozowe ----> wnikanie bakterii i grzybów ----> choroby); jesli masz możliwość, rozepnij sobie brzoskwinię na murze domu, od południowej strony - tam lepiej przezimuje a i owoce będą smaczniejsze i lepiej wybarwione.

5) jaki orzech włoski na moje gleby i czy wystarczy 1 drzewko? Orzech będzie mieć problem. jak wysoko masz tą wodę? Bo orzech potrzebuje 2 m wgłąb względnie suchego..

6) żona chce jeżynę bezkolcową tylko pytanie jaką? (co by dobra była) odmiana 'Orkan' jest odporniejsza na mróz niż 'Thornfree' lub 'Black Satin'


7) mam już śliwę bluefre... co do niej dokupić żeby jej smutno nie było? Bluefre jest samopylna więc nie potrzebujesz innej do towarzystwa, ale gdybyś chciał to spróbuj poszukać 'Mirabelki z Nancy' - nie dość, że smaczna to jaki efekt kolorystyczny! fiolet (Bluefre) + pomarańcz (mirabelka) - uczta dla oka i żołądka :)

8. co prawda grusze zalecasz inne ale u mnie rosną już od roku lukasówka i komisówka. czy to smaczne odmiany i czy się nie pogryzą? lukasówka jest bardzo smaczna i ładna nawet (taka zieloniutka) niestety jest podatna na parcha (trzeba ją kontrolować pod tym kątem), w zimne lata może nie zdążyć dojrzeć no i jest złym zapylaczem, choć z kolei o komisówce mówi sie że jest częściowo samopylna; więc może to nie będzie takim problemem. Poniżej podaje fajną tabelkę ze starego "Hasla Ogrodniczego":

http://www.ho.haslo.pl/images/articl...nie_grusz2.gif

9) jeszcze nie dzwoniłem do polsadu ale podejrzewam, że nie zakupię wszystkich sadzonek jakich potrzebuję (jeszcze na konkretnych podkładkach). czy mogłabyś mi dać namiary na jakieś szkółki internetowe?

nie korzystałam z internetowych sklepów - zwłaszcza jeśli chodzi o rośliny owocowe - więc nie moge nikogo sensownego polecić. Puść polsad na pierwszą linię ognia, zobaczysz czego Ci będzie brakować i coś pomyślimy ;-) Krakowski Uniwersytet Rolniczy mało koło Zielonek stację doświadczalną, mają tam tez drzewka na sprzedaż.

10) a co sądzisz o starych odmianach owocowych. czy te odmiany są smaczniejsze od nowych, może odporniejsze, może plenniejsze a może gorsze? Jeśli chodzi o mrozoodporność lub też odporność na choroby - to jest różnie. Hodowla idzie stale w kierunku uzyskania odmian odpornych więc często te nowe biją stare na głowę. Za to stare wydają mi się takie... bardziej owocowe :) mają z reguły silny aromat, intensywny smak, bywają kwaskowe (nowe odmiany te bardziej popularne sa po prostu..słodkie i tyle). Za to większość starych odmian ma tendencję do przemiennego owocowania - czyli w jednym roku jest zatrzęsienie owoców, a w kolejnym nie ma ich prawie w ogóle. Ale z przemiennym owocowaniem można walczyć przerzedzając zawiązki - najlepiej ręcznie. Robi się to końcem czerwca - usuwa zawiązki małe, źle wykształcone, uszkodzone, porażone szkodnikami - a zostawia tylko te najładniejsze, największe, najmocniejsze. Odległość między pozostawionymi po zabiegu zawiązkami powinna wynosić ok. 15-20 cm.

Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=130963